11 lipca 2011

Zakupy wczorajszo-dzisiejsze


Wczorajsze: krem odżywczy pod oczy i na powieki Lirene, tonik oczyszczający Corine de Farme
Dzisiejsze: brązowy żelowy eyeliner (02 London baby) oraz pędzelek do smoka Essence, puder sypki My Secret
Oczywiście znakomita większość z tych produktów trafiła do mojego koszyka właściwie nie wiadomo jak i po co, bo chciałam kupić tylko krem pod oczy treściwszy niż żele z Flosleku (wczoraj) i chusteczki do demakijażu (dziś)...

Tonik Corine de Farme przyciągnął moją uwagę, bo:
a) ma na butelce napis: 99% naturalnych składników
b) jakiś czas temu miała go moja mama, więc i ja raz czy dwa użyłam i miałam dość miłe odczucia
c) ostatecznie zachęciła mnie recenzja Smieti (pisała o nim TUTAJ)

Z eyelinerem Essence polubiłam się przy poprzednim zakupie - fioletowa kreska 03 Berlin rocks towarzyszyła mi ostatnio niemal codziennie (:  Pędzelek do smoka postanowiłam wypróbować na własnej skórze, bo czytałam o nim różne opinie. Poza tym, kto by się oparł chęci posiadania pędzelka z fioletowym włosiem?
Sypki puder My Secret zdradziłam jak do tej pory tylko raz, z transparentną Viperą, bo szafa My Secret świeciła akurat pustkami przez bite 3 tygodnie, a panie w Naturze otwierały tylko usta jak rybki powtarzając, że nie mogą mi powiedzieć, kiedy ten stan ulegnie zmianie, bo nie wiedzą, co przychodzi w danej dostawie... Na Viperę nie narzekam, to bardzo dobry puder i szczerze mogę go polecić, ale mimo wszystko bez wyraźnych przyczyn z chęcią wróciłam do My Secret.

Prawdopodobnie sukcesywnie będą się pojawiać recenzje powyższych produktów. Pielęgnacja będzie musiała z oczywistych powodów trochę poczekać na występy gościnne na blogu, ale za tydzień wyjeżdżam na długi, zasłużony odpoczynek i zamierzam intensywnie tam o siebie dbać, więc pewnie po powrocie będę w stanie już powiedzieć coś bardziej konkretnego niż "tonik ładnie pachnie i ma fajną pompkę" lub "krem ma bezsensownie wielki kartonik jak na taką wąską tubkę".

3 komentarze:

  1. Dzięki:)
    Mnie wlasnie kusi ten fioletowy liner zelowy Essence, chyba go kupie bo kosztuje malutko, a zielony mam i lubie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. @kleopatre: nad zielonym intensywnie myślę, ale zielony do zielonych oczu... Wiem, że stereotypy należy łamać, ale jakoś nie mogę się przekonać (:

    OdpowiedzUsuń
  3. dobry poczatek

    OdpowiedzUsuń

Spam zjedzą ryby.