1 września 2011

Formuła III - wyścig po piękne paznokcie?

Dziś rozpoczynam kurację, która ma doprowadzić moje paznokcie do stanu używalności (czyt. malowalności).
Jakiś czas temu moje paznokcie zaczęły się dość mocno rozdwajać, więc potraktowałam je znanym, polecanym (i przede wszystkim tanim!) serum wzmacniającym z wapniem i witaminą C Lovely. Podziałało, więc zaczęłam znów malować pazury, które jednak chyba nie doszły całkiem do siebie, bo mimo że są twarde i rosną bardzo porządnie, to jednak nadal się rozdwajają. Co ciekawe, tylko niektóre - kciuk i środkowy palec prawej ręki oraz wskazujący lewej... Reszta okazjonalnie.
W każdym razie, do gry wchodzi tym razem Nail Tek Formuła III Protection Plus.


Na Nail Teka czaiłam się już od jakiegoś czasu, zachęcona opisem i efektami kuracji u vexgirl (ostatnia relacja TU ) chciałam nawet kupić na allegro zestaw Formuły I i II za niecałe 30zł, ale dobrze, że się powstrzymałam. Dzisiaj przemiła pani w Douglasie (to się rzadko zdarza! mam same kiepskie doświadczenia z paniami z Douglasa...) pomogła mi dobrać odpowiednią do potrzeb moich paznokci odżywkę - pierwsze, o co zapytała, to czy moje rozdwajające się paznokcie są twarde czy miękkie. Twarde. Skoro twarde, to potrzebują nawilżenia i uelastycznienia, a nie wzmocnienia - i pewnie dlatego świetne wapniowe serum Lovely przestało na nie dobrze działać! (:
Co mówi mi ulotka? Zaprojektowana do twardych, kruchych lub suchych paznokci. Uzupełnia niezbędną wilgoć oraz przywraca naturalną sprężystość. No oby.

Mam ją nakładać codziennie rano, gromadząc na paznokciach kolejne jej warstwy, które zmywam po tygodniu i zaczynam od nowa.
Nie wstawię zdjęcia moich paznokci i dokumentacji ich przemiany, ponieważ wyglądają one na zdrowe, ubytki w płytce są nie do uchwycenia dla aparatu i właściwie niewidoczne, choć duże i irytujące właścicielkę. Nie omieszkam natomiast opisać skuteczności odżywki po skończonej kuracji (:

3 komentarze:

  1. ja mam twarde paznokcie, ale mają nierówności... nie wiem jak to nazwać :) mi to nie przeszkadza, więc nic im nie robię.

    OdpowiedzUsuń
  2. hej, może jestem jakaś tempa czy coś, ale w twoich nowych postach nie mogę dodać komentarza... pod postem nie ma w ogóle opcji, żeby w komentarze wejść. albo to jest jakoś schowane, albo jestem za głupia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. @ adrianna - cholera, faktycznie... Dobrze, że mi powiedziałaś, bo nie zauważyłam tego. Niestety, okazuje się, że problem jest bardziej złożony, niż odznaczenie opcji "nowe posty nie mają komentarzy" w ustawieniach, ale już nad tym pracuję.

    OdpowiedzUsuń

Spam zjedzą ryby.