26 września 2011

Wrześniowe denka

Mimo że wrzesień jeszcze nie dobiegł końca, myślę, że przyszła pora na pochwalenie się tegomiesięcznymi zużyciami. Tym bardziej, że są imponujące, przynajmniej jak na moje możliwości (: A ponieważ na więcej zużyć się w najbliższym czasie nie zanosi, prezentuję z niemałą dumą to, co mam:


Niemało, prawda? (: Szczególnie cieszę się z denek włosowych, bo ze względu na to, że moja głowa się stwierdziła, że przesuszenie już jej się znudziło i teraz czas się poprzetłuszczać, muszę ograniczyć ilość używanych kosmetyków.

 

1. Gloria - maska regenerująca z wyciągiem z szyszek chmielu, do włosów suchych, zniszczonych, farbowanych, Pollena Malwa - KWC 
Na wizażu opinie ma różne, ale ja jestem tą maską zachwycona. Działa, jak ma działać, od pierwszego użycia. Kiedyś napiszę o niej osobną recenzję, bo to nie pierwsze i na pewno nie ostatnie zużyte przeze mnie opakowanie. Na teraz jeden plus i jeden minus: największym minusem jest jej słaba dostępność - z tego, co wiem, można ją dostać tylko na samie w Auchanie. Jednak wszystko rekompensuje jej największy, oprócz działania, plus - cena! Około 6-7zł za 240ml wydajnego i skutecznego kosmetyku - lubię.

2. Granat i aloes, maska do włosów farbowanych, Alterra 
Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, nie polecę natychmiast kupić kolejnego opakowania. Była dobra, ale teraz ograniczam kosmetyki włosowe - sorry Winnetou, padło na ciebie.
3. Morela i pszenica, szampon do włosów matowych i zniszczonych, Alterra
Jak wyżej, przerzucam się na jeden szampon naraz + jeden oczyszczający.
4. Szampon bananowy TBS
Zakupiony w komplecie z odżywką jakieś niecałe pół roku temu. Odżywkę skończyłam na wakacjach, szampon został pod prysznicem sam i patrzył na mnie z wyrzutem. To go zużyłam, ale bez przyjemności, bo dupy nie urywa imo. Nawet zapach, z początku miły, potem wietrzał, przez chwilę pachniał kokosem, a potem mdłymi mydlinami. Na pewno nie wart prawie 20zł, jakie TBS sobie za niego woła.
5. Czarna rzepa, szampon oczyszczający, Pollena Malwa
Odkrycie w moim Rossmannie - szampon może nie pachnie zbyt pięknie, może i ma lejącą się konsystencję, może i jest niewydajny, ale kosztuje 3-4zł i oczyszcza tak dobrze, że włosy po umyciu aż skrzypią!


6. Żel do golenia Gillette Avocado
Głupio drogi żel do golenia, który czasem kupuję. Wystarcza na długo, robi, co ma robić, ale chyba przerzucę się na tańszą Joannę Sensual.
7. Peeling-masaż myjący antycellulitowy, Lirene
Dobra rzecz, używam na uda i tyłek i widzę poprawę stanu skóry, mimo braku systematyczności. Mam już następny egzemplarz (:
8. Gruboziarnisty peeling do ciała, Joanna
Zielone jabłko te jedyny zapach z tej serii, który mnie nie odrzuca. Ba, nawet mi się podoba. Z przyjemnością zużyłam, z przyjemnością wrócę, jak skończę peeling borówkowy z Biedronki (który, nawiasem mówiąc, zapach borówek gdzieś zgubił, zaczął za to pachnieć migdałami...).





9. Antyperspirant Nivea Invisible
Hm. Od czego by tu zacząć... Niewydajny, nieładnie pachnie, paskudzi całą łazienkę przy rozpylaniu (wychodziłam kaszląc), brudzi ubrania i nie działa. Więcej chyba nie muszę mówić?
10. Serum intensywnie wyszczuplające i ujędrniające antycellulit, Eveline
Jestem z niego zadowolona, choć wiem, że gdybym używała go systematycznie, efekty byłyby dużo lepsze. Używałam go jakieś dwa lata temu regularnie i wiem, co potrafi (: Na pewno do niego wrócę.
11. Masło do ciała Granat, Bielenda
Nie podeszło mi. Zapach taki sobie, dość mdły, balsam długo się wchłania, lepi się... Spektakularnych efektów też nie zauważyłam. Temu panu mówię do widzenia.
12. Wzmacniające serum do paznokci z wapniem i witaminą C, Lovely
Udany produkt - na słabe, miękkie paznokcie działa jak ta lala. Malowana.

Jak prezentują się Wasze wrześniowe denka?

7 komentarzy:

  1. No troszke Ci sie nazbierało tych zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow, trochę Ci się nazbierało :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cat Girl, MintElegance: ano, dziewczyny, jestem z siebie dumna w tym miesiącu (:

    OdpowiedzUsuń
  4. Te kredki dostępne są tylko w kolorze brązowym i czarnym... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje zużycia przy Twoich wypadają bardzo słabiutko! Gratulację, tylko pozazdrościć takiej ilości denek! :)
    Dziękuję za odwiedziny u siebie i zapraszam częściej. Buziaki. :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Sonnaille, wszystko przed Tobą! (:

    OdpowiedzUsuń
  7. o raju, nieźle ci poszło :) jestem pod wrażeniem! muszę w końcu zebrać moje zużycia, nie będą może tak imponujące, ale zawsze to kilka opakowań w szafce mniej :)

    OdpowiedzUsuń

Spam zjedzą ryby.