28 grudnia 2011

Sparklę!

No i masz. Broniłam się długo i dzielnie, ale dopadło mnie... Zaczęło się od akceptacji błyszczących cieni do powiek. Potem lakiery z drobinkami. Ostatnio, o zgrozo, nawet brokat. A teraz jeszcze to...
 
Catrice LE 
Welcome to Las Vegas 
Shimmering Powder

Z ręką na sercu - uwiodło mnie głównie opakowanie. Malutki (ok. 7cm wysokości) flakonik z pompką... Najlepsze jest w nim to, że jest odkręcany, więc gdy zawartość się skończy, będę w nim nosić perfumy w torebce! A to, że póki co znajduje się w nim sparklący puder... Też mnie jakoś nie martwi ^^

Opakowanie - jak już powiedziałam: malutki czarny flakonik ze złotą zakrętką z pompką. Zakrętka zabezpieczona jest przezroczystym plastikowym korkiem i dodatkową silikonową zatyczką, dzięki której nie psikniemy sobie pudrem przez przypadek do wnętrza korka. Złote napisy i wzorek prawdopodobnie szybko się zetrą, ale nie będę po nich płakać (: Całość jest urzekająca... Chyba to pierwszy mój kosmetyk, który kupiłam głównie ze względu na opakowanie!


Zawartość - perfumowany puder... rozświetlający? Hmm... bardziej chyba nabłyszczający. Część złotych drobinek jest w nim całkiem spora i raczej na pewno nie jest to efekt na dzień... Ale mamy przed sobą kawał karnawału, więc akurat się nada (: Ale wbrew zapewnieniom producenta (perfumed shimmering powder for face and body), nie do twarzy, chyba że ktoś lubi brokatowe piegi. Po lekkim przetarciu dłonią efekt łagodnieje. Puder dobrze zmywa się z ciała, nie będziemy się świecić jak bombka w niespodziewanych miejscach jeszcze przez kilka dni po imprezie. Jeśli chodzi o jego zapach - początkowo jest bardzo intensywny, słodko-pudrowy, ale po chwili znika. W sumie to bardzo dobrze, nie chciałabym, żeby mi na dekolcie puder konkurował z perfumami...


Na nadchodzący karnawał - jak najbardziej! (:

6 komentarzy:

  1. opakowanie jest cudne ;) przydalby się na karnawał ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz widzę to cudo:)
    Faktycznie, opakowanie przyciąga!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziewczyny, polecam się pospieszyć, bo limitka znika bardzo szybko! (:

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda bardzo fajnie, chociaż na pewno nie na dzień :) podobne cudo ma chyba TBS ale tam cena jest kosmiczna jak dla mnie, chociaż efekt delikatny...

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczny, jak go spotkam to sobie kupię:)

    OdpowiedzUsuń

Spam zjedzą ryby.