19 kwietnia 2012

30 Days Make Up Challenge - dzień 2

2. W jaki sposób nauczyłaś się malować?


Trudno powiedzieć, chyba z internetu... Z początku posługiwałam się metodą prób i błędów. Przesada, teatralne kocie oko, gąbkowe aplikatory, ciężki korektor - przeszłam przez to wszystko. Potem trafiłam na tutoriale na snobce i niesamowicie staranną (choć czuć w tym też rękę fetyszopa) Katosu. Dzięki jej instrukcjom nauczyłam się malować idealną kreskę eyelinerem, a później odtwarzałam makijaże, które mi się spodobały. Nadal zresztą to robię, ostatnio wyjątkowo spodobał mi się kameleonowa kreskalukrowana róża - ten ostatni nosiłam już wielokrotnie i zebrał sporo komplementów. 
Później przyszedł czas na praktyczne informacje z kosmetycznych blogów - jak już trafiłam na bloga vexgirl, a potem także innych blogerek, wsiąkłam totalnie, kupiłam pędzle, paletki, a nawet róż i, o zgrozo, rozświetlacz czyli rzeczy, które do niedawna uznawałam za zbędną fanaberię. Powiedziałam sobie jednak, że gdy kupię bronzer, to będzie znak, że moje kosmetyczne szaleństwo osiągnęło punkt krytyczny (; Kupiłam i nauczyłam się tym posługiwać, ku mojej ogromnej radości. 
Wciąż się uczę i chcę się nauczyć jeszcze więcej, dlatego myślę o jakiejś szkole charakteryzacji, gdy skończę studia (:

2 komentarze:

  1. Idź, idź, bo ewidentnie masz rękę do zdobień :>

    Dobrze, że mi przypomniałaś o Snobce, bo przestałam tam zaglądać, gdy Katosu sobie poszła. A szkoda.

    OdpowiedzUsuń

Spam zjedzą ryby.