9 sierpnia 2012

Long as God can grow it! vol. 6 + cudowna maska!

Czas na aktualizację stanu kłaków! Włosy na dzień dzisiejszy prezentują się tak (oczywiście, jak zwykle, świeżo po umyciu, bez suszarki i wszelkiej stylizacji):

Nieostre, ale dobrze oddaje wygląd moich włosów


I porównanie ze stanem poprzednio udokumentowanym:


Włosy są wyraźnie dłuższe i wygładzone. Oczywiście nie ominęło ich zmęczenie latem (lekkie przesuszenie i zwiększone wypadanie) i we wrześniu wybiorę się znów do mojej zaufanej fryzjerki, żeby podciąć lekko wysuszone końcówki, ale i tak uważam, że wyglądają bardzo dobrze.

Gratulacje należą się częściowo mojemu ostatniemu odkryciu pielęgnacyjnemu, a mianowicie masce do włosów łamliwych i podatnych na wypadanie Natur Vital.


Obietnice producenta (przepisuję, bo nadruk na polskiej naklejce jest kiepskiej jakości i nie było sensu jej fotografować...):

Błyskawiczna 3-minutowa maseczka do włosów łamliwych i podatnych na wypadanie, z proteinami pszenicznymi i kompleksem fitoaktywnym, odżywia i wzmacnia włosy. Do włosów długich lub zniszczonych.
W ciągu zaledwie 3 minut maseczka do włosów Natur Vital dostarczy wszystkich potrzebnych włosom składników odżywczych, aby je ożywić i naprawić od cebulek aż po same końce, jednocześnie zapobiegając ich nadmiernemu wypadaniu. Proteiny pszeniczne wnikają w głąb włosów i wzmacniają je, poprawiając ich nawilżenie, nadając im miękkość i połysk, dzięki czemu włosy stają się mniej łamliwe. Kompleks fitoaktywny otrzymany z kiełkujących nasion pszenicy i soi oraz wyciąg z żeń-szenia dostarczają cebulkom włosów energii i substancji odżywczych niezbędnych do wzmocnienia włosa podczas fazy wzrostu. Witaminy A, BB, B7, E, F, H oraz prowitamina B5 utrzymują naturalną równowagę skóry głowy i zapobiegają wypadaniu włosów. Bogaty w witaminy olej z zarodków pszenicznych działa odżywczo i odbudowująco na łodygę (włókno) włosa.

Czyli generalnie cuda na kiju, krawaty wiąże i usuwa ciąże. Zawsze podchodzę sceptycznie do etykiet.

Skład:


Opakowanie: plastikowy słoik o pojemności 300ml z bardzo wygodnie rozwiązanym otwieraniem - klapką. Dzięki niej nie trzeba męczyć się z odkręcaniem słoika ani obawiać się, że wyśliźnie się z mokrych rąk.



Konsystencja: dość rzadka, lekka, ale nie spływająca z palców (ani z włosów). Produkt jest biały, ma lekko perłową poświatę. Łatwo się spłukuje z włosów.

Zapach: niezbyt udany, dość chemiczny, ale nie nachalny, o ile nie wsadzimy nosa do słoika.

Efekty: niesamowite... Używam tej maski od niedawna, ale już za pierwszym użyciem widziałam efekty! Włosy są mocno wygładzone, mocno się błyszczą, ale są lekkie i sypkie, zupełnie nie obciążone. Mam wrażenie, że po jej użyciu włosy dłużej pozostają świeże i wolniej się przetłuszczają. Bazując na tym, co mogę na razie zaobserwować, ostrożnie przyznam, że chyba faktycznie ogranicza wypadanie włosów.
Między bajki trzeba jednak włożyć błyskawiczność działania maski - 3 minuty to stanowczo za krótko. Ja ją trzymam co najmniej 10-15 minut pod ręcznikiem, a dzisiaj po basenie siedziałam z nią pół godziny.

Cena: ok. 20-25zł / 300ml

Dostępność: drogerie Natura (jeśli są dostępne gdzieś indziej, dajcie znać!)

Pewnym minusem może być w przypadku tej maski zawartość alkoholu i parabenów, dość wysoka cena i słaba dostępność, ale uważam, że warto dać jej szansę, bo chyba jak do tej pory nie miałam lepszej maski do włosów.

2 komentarze:

  1. włosy rzeczywiście zauważalnie dłuższe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, tak! Strasznie mnie to cieszy i motywuje do wytrwania w pielęgnacji ^^

      Usuń

Spam zjedzą ryby.