20 sierpnia 2012

Najlepsze kredki, jakie mam

Kupiłam je dopiero przedwczoraj, a już zdążyły zawojować moją kosmetyczkę (:

Kredki to produkt, który łatwo szybko zrecenzować, ponieważ wymagam od nich jedynie TRWAŁOŚCI. Jak już mają piękne kolory, to chciałoby się, żeby pozostawały na oku na tyle długo, żeby się nimi nacieszyć, a nie odbijały się i ścierały po kilku minutach. 
Wszystkie moje dotychczasowe kredki właśnie tak się zachowywały... Jeśli zrobiłam nimi kreskę, po chwili nie było jej już tam, gdzie ją nałożyłam, odnajdowała się natomiast w postaci pięknego, równego łuku ponad załamaniem powieki, rujnującego resztę makijażu. Linia wodna to już w ogóle odrębna historia, bo nie dość, że kolor znikał dosłownie w mgnieniu oka, to jeszcze było ryzyko podrażnienia (noszę soczewki).
Dlatego kredkę nosiłam głównie w postaci rozmazanej (najprostszy makijaż, gdy np. nocuję u Rycerza - rano tylko puder, miękka kredka rozmazana lekko palcem i tusz), ewentualnie na dolnej powiece.

Do czasu, bo chyba znalazłam kredki idealne.

Po pierwsze: 


Automatyczne kredki Essence z serii Long Lasting, tu akurat w dwóch wycofywanych aktualnie odcieniach - ciepłym, miodowożółtym Remember Amber oraz połyskującej oliwkowej zieleni Think Khaki!. Gdzieś tam mi się kiedyś obiło o uszy, że te kredki są faktycznie dość trwałe, ale nie czułam chęci wypróbowania ich, mając w głowie rozczarowujący zbiorek posiadanych już przeze mnie kredek. Do czasu pokusy pt. "wycofywane odcienie!" (; 
Nie żałuję zakupu, nawet mam nadzieję kupić też inne kolory, bo kredki faktycznie są trwałe. Jasne, nie wytrzymały mi na oku całego dnia w upale, ale co wytrzyma? (: Spokojnie jednak chodziłam w Think Khaki! przez większość dzisiejszego dnia. 
Pierwsza i największa zaleta:  nie kserują się! Poza tym są naprawdę miękkie, jakby maślane i mocno napigmentowane, czego chcieć więcej? 
Ach, jeszcze cena... Normalna to 6,99zł, a promocyjna (na dwa wycofywane odcienie) 3,99zł, przynajmniej w Tesco Extra. Natura pewnie znów się wypnie na promocje.


Powyższe zdjęcie zawiera kolejnego bohatera:


Biała kredka Rimmel. Kupiona w dziwnym, pokrętnym celu pomalowania nią całej twarzy do sesji zdjęciowej, kiedy, zrezygnowana, poddałam poszukiwania białej kredki jumbo (btw. jeśli wiecie, która firma może mieć takie kredki w asortymencie, dajcie znać... ewentualnie pozostają mi jeszcze farby do twarzy). W tym celu jej jednak nie użyję, ponieważ okazała się wręcz idealnie zachowywać na linii wodnej! Jest bardzo miękka, dzięki czemu równo i delikatnie rozprowadza kolor już za jednym przeciągnięciem. I ten kolor później taki równy pozostaje, nie zbija się w nieestetyczne placki, nie robi włókienek, które później trzeba wydłubywać z oka... I co najważniejsze - utrzymuje się naprawdę długo w tak newralgicznym miejscu.
Poniższe zdjęcie pokazuje stan kredki na linii wodnej po 5 godzinach od zrobienia makijażu:

W wewnętrznym kąciku również Remember Amber (:

A Wy macie jakieś pewniaki jeśli chodzi o trwałość kredek do oczu? Kusi mnie jeszcze wypróbowanie trwałości avonowskiej SuperShock...

14 komentarzy:

  1. mmiałam kredki z rimmela ale te podwójne, bardzo fajne :)
    dlatego białasek mnie zaciekawił

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chyba miałam taką jedną podwójną w odcieniach zieleni. To było w liceum i bardzo ją wtedy lubiłam (:

      Usuń
  2. z Essence u mnie przyzwoicie sprawuje się również kredka z serii sun club :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, to musiałabym wybrać się do Natury, gdzie jest podwójna szafa (:

      Usuń
  3. Essence bardzo lubię, a Rimmela jeszcze nie miałam :> Kusisz kobieto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, no i ważne! Piszę o tej konkretnej kredce, w tym konkretnym kolorze. Moja mama ma z tej serii granatową i narzeka, że za twarda...

      Usuń
  4. chyba się skuszę na tą rimmelową, akurat szukam czegoś na linię wodną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak napisałam wyżej: białą jak najbardziej polecam (:

      Usuń
  5. Co do jumbo- polecam NYX

    A LL-ki essence bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam już farby do twarzy, ale warto mieć nyxa na uwadze na przyszłość. Dzięki za wskazówkę ^^

      Usuń
  6. ja zawsze kupuję z miss sporty i jestem z nich zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie umiem się przekonać do tej firmy...

      Usuń

Spam zjedzą ryby.