23 października 2012

Long as God can grow it! vol. 8

Miesięczna aktualizacja stanu włosów (:



Zdjęcia pokazują włosy świeżo po umyciu (olej kokosowy na noc, szampon i odżywka Alterra). Widać różnicę nie tylko w długości (odrost od wrześniowego farbowania wskazuje na jakieś +1,5cm), ale i w skręcie. Co zmieniłam w pielęgnacji?

- szampony - tych z SLS używam bardzo rzadko (na razie Garnier z awokado i masłem karite). Najczęściej sięgam na przemian po płyn do higieny intymnej Facelle Sensitive oraz szampon Alterra morela i pszenica.
- odżywki i maski - oszczędnie zużywam ostatnie opakowanie Isany z olejkiem babassu, niedawno kupiłam odżywkę Alterra granat i aloes. Nadal używam maski przeciw wypadaniu włosów Natur Vital.
- olejowanie - moje włosy pokochały olej kokosowy. Są po nim bardzo miękkie i gładkie. Odkąd jest w domu, inne olejki poszły w odstawkę.
- wcierki - używałam Jantaru regularnie przez ok. 1,5 tygodnia, ale potem niestety zapomniałam, nie wzięłam na weekendowy wyjazd i sprawa się rypła. Teraz zaczynam 3-tygodniową kurację od początku.
- "stylizacja" - kupiłam i ze 3 razy użyłam pianki do loków Isana. Poza tym staram się nie czesać mokrych włosów i pozwalać im naturalnie wyschnąć.

Mam zamiar popracować jeszcze trochę nad skrętem, choć prawdę mówiąc nie chce mi się specjalnie bawić w te wszystkie żele, ugniatania, zawijania w pieluchy tetrowe, dyfuzory itp. Zobaczymy.

6 komentarzy:

  1. widzę nie tylko ładniejszy skręt, ale w ogóle włosy się błyszczą i wyglądają dużo zdrowiej :) ładne masz kłaczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba zasługa oleju kokosowego ^^ dziękuję (:

      Usuń
  2. urosły i jakby jest ich więcej! skuszę się na tą piankę Isany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co ciekawe - do tego zdjęcia jej nie użyłam :D

      Usuń
  3. Wyglądają tak "mięściściej". Ależ zazdraszczam.

    OdpowiedzUsuń

Spam zjedzą ryby.