1 października 2012

Wariant klasyki

Dziś bez szaleństw - krótka recenzja produktu znanego i lubianego, ale w nowej wersji.

Carmex jaśmin & zielona herbata


Właściwie do zrecenzowania został mi zapach, ponieważ właściwości tego produktu każdy dobrze zna. Gdyby jednak nie, to skrótowo: Carmex (chyba w każdej wersji) to świetny produkt pielęgnacyjny do ust - nawilża, wygładza i regeneruje nawet suche, spierzchnięte usta. Jeśli chodzi o opakowanie, to jaśmin i zielona herbata (podobnie jak inne zapachowe warianty) występuje w tubce, podczas gdy wersja klasyczna w słoiczku, a o ile się nie mylę chyba jest też wersja w sztyfcie. Tubka to fajne, higieniczne rozwiązanie, choć ze względu na zwartą konsystencję produktu i mały otwór w tubce, pod koniec ciężko z niej wycisnąć zawartość... Tępa konsystencja na ustach staje się lekka i śliska, bardzo przyjemna. Produkt nie daje koloru na ustach, jedynie połysk.

Zapach początkowo bardzo mi się podobał, choć czuć w nim bardziej jaśmin niż herbatę. Szybko jednak zaczął mnie męczyć, szczególnie, że spod niego przebija się charakterystyczny dla Carmexu kamforowo-mentolowy smrodek, sam w sobie miły, ale na dłuższą metę nużący. A połączenie tej mieszanki zapachowej z również charakterystycznym dla Carmexu uczuciem mrowienia i chłodzenia ust (mentol) i nieprzyjemnym intensywnie gorzkawym smakiem naprawdę mnie przerasta... 

Pomimo świetnych właściwości pielęgnacyjnych, nie zdecyduję się więcej na tę wersję zapachową, bo zwyczajnie mnie męczy. Kusi mnie za to wersja truskawkowa (:

7 komentarzy:

  1. Ach Carmex... 2 tygodnie pięknych ust, a potem 4 tygodnie pozbywania się krostek i suchych skórek. Do dziś nie wiem co mnie tak w nim uczuliło i dlaczego dopiero po dwóch tygodniach.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja akurat nigdy nie miałam carmexu; nie kusi mnie i już :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki jest Twój ulubieniec w tej kategorii? (:

      Usuń
    2. chyba nie mam... ale lubię pomarańczowego cukierka do ust z Lawendowej Farmy, ale to produkt w słoiczku, więc używam tylko rano i wieczorem :]

      Usuń
  3. A mnie za to kusi Tisane. :) Ale najpierw zużyję Carmexa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też by mnie kusił, ale potrzebuję takiego mazidła torebkowego, a słoiczek jest mało higieniczny :/

      Usuń

Spam zjedzą ryby.