18 listopada 2012

"Moje" perfumy poszukiwane!

Ponieważ odebrałam w poniedziałek dyplom licencjacki, postanowiłam kupić sobie w nagrodę (za dyplom, nie za odebranie) perfumy. Ciepłe i otulające, ale nie słodko-dusząco-kadzidlane. I przede wszystkim nieoczywiste.

W moim zapachowym zbiorze (obecnym i przeszłym) mam same zapachy świeże, lekkie, cierpkie, kwiatowo-owocowe, ale przede wszystkim dość płaskie, jednonutowe albo z nutą dominującą. Mamy więc jabłuszko DKNY z dominującą nutą jabłkowo-ogórkową, moje ukochane I love love Moschino z wybijającym się grejfrutem, a poza tym pachnidełka Yves Rocher - bez, piwonia i zielona herbata. Bardziej skomplikowane perfumy w moim zbiorze to słynny mak Flower by Kenzo, a kiedyś Rock'n'Rose Valentino.

Tym razem postanowiłam znaleźć swój zapach wśród tych trudniejszych, bardziej złożonych i mniej oczywistych. Chcę, żeby mnie otulał i do mnie pasował od początku do końca. Za tym idzie zupełnie inne podejście do wyboru perfum, który zwykle ograniczał się do psiknięcia, powąchania i "podoba mi się = biorę!". Od wtorku snuję się więc po perfumeriach ścigana irytującym "w czym mogę pomóc?" z każdej strony, szperam w internetach, psikam, wącham, chodzę z nowym zapachem, wącham ponownie... Powoli zaczynam znajdować swoje potencjalne typy:

1. Alien Muglera - jak na razie to chyba faworyt, choć jeszcze nie jestem go pewna. Dostałam w Sephorze próbkę odpsikaną z testera do fiolki, co znacząco wpłynęło na trwałość zapachu i utrudnia mi decyzję zamiast ją ułatwić.

źródło

2. Jeden z Poisonów Diora - póki co klasyczny Poison okazał się za ostry, a Pure Poison, choć bardzo przyjemny, to jednak za lekki i słodki - nie tego szukam. Do wypróbowania zostały mi jeszcze Midnight i Hypnotic.

źródło

3. Jabłuszka Lolita Lempicka - nie pamiętam, która wersja spodobała mi się bardziej - klasyczna (zielony kartonik) czy Forbidden Flower (kartonik fioletowy), sprawę trzeba będzie obadać... Na pewno w pamięć zapadła mi Minuit Noir - zapach jest ciężki, słodko-gorzki, wytrawny, bardzo intrygujący. Bardzo żałuję, że do mnie zupełnie nie pasuje... Sama to czuję, a i mama potwierdziła.

źródło

Wiem, że perfumy to sprawa bardzo subiektywna, ale jeśli przyjdzie Wam na myśl zapach w opisanym wyżej typie, który mogłabym jeszcze wypróbować, napiszcie mi koniecznie w komentarzu! (:

7 komentarzy:

  1. żadnego z powyższych nie znam, więc nie pomogę :/

    OdpowiedzUsuń
  2. w ciemno poleciłabym Aliena ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aliena uwielbiam i nic innego nie jestem w stanie przez to polecić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po dzisiejszych kolejnych testach w Douglasie jestem już prawie pewna zakupu Aliena (:

      Usuń
  4. Ja bardzo lubię Forbidden Flower od Lolity Lempickiej, ale wydaje mi się, że będzie zbyt mało otulający. Na mojej skórze jest bardzo lekki, u Ciebie może być inaczej. Z ciepłych zapachów mogę polecić Sun od Jil Sander. Jeśli będziesz w Douglasie to podejdź do testerów i sprawdź:) On jest trochę ciężki, ale może akurat przypadnie Ci do gustu:) Aaa, sprawdź jeszcze 5th Avenue od Elizabeth Arden. Ma w sobie coś otulającego i nie jest jednoznaczny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za podpowiedź, na pewno je sprawdzę! ^^

      Usuń

Spam zjedzą ryby.