2 grudnia 2012

Tagowa anarchistka uderza znienacka

Jako tagowa anarchistka, podprowadziłam sobie kolejne fajne pytania. A tak naprawdę to zdjęcia do nowych postów zostały w domu :/

Tym razem ofiarą tagowej grabieży została M.Ortycja, której bloga serdecznie polecam, bo go lubię. Ot co.

1. Książka, która ostatnimi czasy zrobiła na Tobie największe wrażenie?
Nie wiem, chyba jeszcze czekam na taką ważną książkę.

2. Twoja ulubiona herbata?
Czarna. Earl Grey, English Breakfast i Afternoon, Prince of Whales... Poza tym lubię smakowe Dilmahy, a najbardziej jabłko-cynamon-wanilia.
 
3. Czy masz kota? Jeżeli tak, to pochwal się jego zdjęciem ;)
Nie mam, ale chcę mieć. Najchętniej maine coona, ale na takie rasowe bydlę mnie nie stać...

źródło

4. Co najchętniej zjadłbyś/zjadłabyś w tym momencie?
Chrupki kukurydziane. Żelki. Wielką pakę Laysów, która leży za ścianą i nie należy do mnie.
 
5. Kim chciałeś/chciałaś zostać w przyszłości, gdy byłeś/byłaś dzieckiem?
Sprzedawczynią lodów malinowych. Koniecznie i tylko i wyłącznie malinowych. Albo nauczycielką.
 
6. Czy lubisz siebie?
Generalnie lubię, ale każdemu zdarzają się gorsze dni.

7. Jakie miejsca na świecie najbardziej chciałabyś/chciałbyś zobaczyć?
Irlandia, Indie, Japonia, Meksyk.

8. Jaki film możesz mi polecić?
Nie wiem, nie oglądam horrorów :P

9. Na co najbardziej zwracasz uwagę (w wyglądzie), gdy kogoś poznajesz?
Na... czystość. Ubranie, ręce, zęby, zapach. Potem patrzę na całą resztę.
 
10. Jakie jest twoje zdanie na temat polskiej blogosfery (branż wszelakich)?
Dużo w niej lansu i autokreacji.
 
11. Co/kogo masz na tapecie w komputerze? ;)

źródło
źródło

1 komentarz:

  1. sprzedawanie lodów malinowych to dość wąska specjalizacja :D

    OdpowiedzUsuń

Spam zjedzą ryby.