28 stycznia 2013

Bryle

Zostałam czterooczką:


Soczewki zaczęły podrażniać mi oczy, więc stwierdziłam, że okulary na zmianę stały się rzeczą niezbędną. Od zeszłego piątku paraduję w takich oto hipsterskich brylach i w równie hipsterskiej czapie... W końcu, jak stylówa, to na całego, psia mać. Ostatecznie studia (hipsteria sztuki) zobowiązują.

Hipsterskie bryle pochodzą z Fielmanna i są jedynymi oprawkami, jakie w moim odczuciu do mnie pasowały. Delikatne oprawki druciane albo okulary bezoprawkowe sprawiały, że nijakość mojej twarzy potęgowała się zastraszająco, więc padło na wyraziste oprawki plastikowe, w nieco kocim kształcie, bo w prostokątach wyglądam smutno i poważnie.
Tak, ciężka przeprawa z moją twarzą u optyka ^^" Ale ostatecznie chyba nie jest źle? (:

14 komentarzy:

  1. Ładnie ci w nich! mam pytanie: czy farbujesz włosy? jak tak, to jaką farbą? Pozdrawiam i zapraszam do mnie na nietypowy DIY! loovelyblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki (:
      Farbuję włosy farbą Joanna Naturia w odcieniu Czerwona Porzeczka.

      Usuń
  2. Jaka nijakość twarzy?! Dziewczyno!!!
    Mnie się pododoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nijakość umiejętnie zakryta oprawkami ^^
      Dziękuję (:

      Usuń
  3. moim zdaniem wyglądasz super. to był dobry wybór :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie tylko mi się podoba ^^

      Usuń
  4. świetnie Ci w tych oprawkach :) dodają charakteru twarzy!

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja myślałam, że będzie o firmoowkówch. Uf.
    Fajnaś w nich i bez nich też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie by taki hypster jak ja nosił się w mainstreamowych firmoowkach? :D
      Jakoś to blogowe szaleństwo mnie ominęło. Ja jestem wiernym dzieckiem Fielmanna ^^"

      Usuń

Spam zjedzą ryby.