8 lutego 2013

Co robię w wolnym czasie?

Relaksuję się i wyżywam rzemieślniczo, wyli uprawiam klasyczne DIY (; A że łasuch ze mnie, postanowiłam założyć sobie zeszyt na przepisy
Przepiśniki, jakie znalazłam w internecie są zbyt przeładowane i paniusiowate jak na mój gust, a do tego dość drogie, cienkie i małe:

źródło
źródło
źródło

Dlatego kupiłam zwykły kołozeszyt formatu B5 ze 160 kartkami, w cienkiej okładce z motylkiem i zrobiłam z niego coś takiego:


Wymontowałam okładki, wzmocniłam grubą tekturą i obłożyłam brązowym kartonem. Na to powędrowała granatowa serwetka w groszki, ozdobne taśmy i wstążki, zdjęcie i etykietka.
Mój przepiśnik pozostaje w scrapbookowym stylu, ale jest bardziej... mój (; Ma zakładkę:


W środku też dobrze wygląda:


Tak, bobo z piwem na okładce to ja. Nie, moi rodzice nie są nieodpowiedzialnymi zwyrodnialcami (;


Już nie mogę się doczekać, aż wpiszę tu moje ulubione przepisy! Zacznę od muffinek potrójnie czekoladowych (:

16 komentarzy:

  1. Genialnie Ci wyszedł! Ja również nie przepadam za gotowcami, bo potem szkoda mi w nich bazgrać - a bazgrzę jak przysłowiowa kura... piórem.
    Przeurocza zakładaczka, naprawdę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ja sobie zawsze kupowałam jakiś wypaśny zeszyt na pamiętnik, a potem mi było szkoda w nim pisać i głupio, że nie piszę :D

      Usuń
  2. Ojej, ale cudo :). Ja wszystkie przepisy zapisuję na byle jakim kawałku kartki, który potem gubię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też posługuję się karteluszkami, których wprawdzie nie gubię, ale za to nie podpisuję... Potem znajduję taki przepis nie wiem na co :D

      Usuń
  3. ale świetnie wygląda! o wiele lepiej od gotowców :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny ci wyszedł ;3
    Z tych co pokazałaś to mnie zachwyca ten pierwszy, z łyżeczką, ale funkcjonalność jest na pierwszym miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten z łyżeczką jest uroczy, chciałam też jakoś przemycić taki akcent do mojego i udało się (:

      Usuń
  5. Myślę, że mogłabyś żyć z robienia takich rzeczy. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Superancki wyszedł!
    Muszę się kiedyś pobawić w takie ozdobienie zeszytu.
    P.S. Też mam podobne zdjęcie z piwem i moi rodzice również nie są "nieodpowiedzialnymi zwyrodnialcami (; "

    :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdjęcie za 100pkt:) Zastanawiałam się skąd je ściągnęłaś, a tu taka niespodzianka:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      Gdybym ściągnęła, podpisałabym (;

      Usuń

Spam zjedzą ryby.