1 kwietnia 2013

The Game of Thrones project – house Greyjoy

Ktoś pamięta jeszcze moją makijażową serię gro-o-tronową? Kto nie pamięta, tego zapraszam TUTAJ, w celu zapoznania się tudzież odświeżenia pamięci (:

Po roku od pierwszych (i ostatnich) makijaży z tej serii zmobilizowałam się i zmalowałam dzisiaj kolejny. Tym razem house Greyjoy:

źródło
Ród żądny władzy, a przy tym dumny i bezwzględny. Rządzi Żelaznymi Wyspami, których klimat jest równie zimny i surowy, jak sami Greyjoy'owie. Ich znakiem jest złoty kraken na czarnym polu.

Moja interpretacja:

Nie rozumiem, czemu na tym zdjęciu to wygląda, jakbym się umazała węglem... :/

Zdecydowałam się wymalować głowonoga tylko na jednym oku, bo na obu wyglądałoby to już przesadnie, jak maska. Na drugim oku znalazło się więc grafitowe smokey ze złotą kreską, które to połączenie bardzo mi się spodobało (:


Użyte kosmetyki:
- podkład Bourjois Healthy Mix (nr 51 Vanille Clair)
- korektor Bourjois Healthy Mix (nr 52 Eclat medium)
- puder e.l.f. Complexion Perfection
- puder sypki My Secret
- cień w kremie Maybelline Color Tattoo (On and on Bronze)
- cienie Sleek: stare złoto z palety Storm, Underground i Noir z palety Bad Girl
- cielisty cień Inglot (nr 353)
- czarny eyeliner Wibo
- złoty eyeliner - cień wymieszany z Duraline
- tusze: Maybelline Colossal, Lovely Curling Pump Up
- kredki: Inglot Kohl Pencil, Essence Long Lasting Remember Amber
- żel do brwi Catrice HF40ties
- pomadka Essence (nr 52 In the nude)



PS. Akurat dzisiaj premiera trzeciego sezonu! W ogóle nie myślałam o tym robiąc makijaż, ktoś zwrócił mi na to uwagę już gdy zaczęłam pisać posta ^^"

6 komentarzy:

Spam zjedzą ryby.