18 kwietnia 2013

Zaklinanie dobrego humoru

Dobry humor to coś, czego wciąż mi bardzo brakuje. Myślałam, że przyjdzie wraz ze słońcem i ciepłem, z pękającymi pąkami na drzewach i drobnymi kwiatkami w trawie, ale nie... Czasem przychodzi na chwilę, przysiądzie przy herbacie, pójdzie ze mną na spacer. Ale to tylko momenty, które zresztą nie cieszą. Bardzo mi brakuje cieszenia się, z czegokolwiek. Poczucia, że jest fajnie, bo nawet gdy obiektywnie jest, mnie to nie cieszy...

Dziś dobry humor próbuję zakląć kolorami. Może pomogą mi poczuć się lepiej. 


Spódniczka z przeceny w reserved, baleriny (bardziej jaskrawozielone niż na zdjęciu) i kwiatki z hama.

Ostatnio nawet gdy się staram, to czuję się i wyglądam w najlepszym razie byle jak ):

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Spódniczka ma niefajną, jakby za małą podszewkę, ale już kminię, jak ją poprawić ^^

      Usuń
  2. Śliczne buciki! Ja mam takie różowe ale zielone są takie wiosenne i aż dodają pozytywnej energii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się nad różnymi kolorami, mają wyjątkowo ładne odcienie, ale zielone to był pierwszy i najlepszy wybór (:

      Usuń

Spam zjedzą ryby.