23 września 2013

Fuj.

Zamilkłam. Znowu. 
Cóż, głupio się tłumaczyć, ale utonęłam w nowej pracy. I w załatwianiu formalności na studia. W szukaniu mieszkania. W pierdyliardzie rzeczy drobnych, jak kropelki tej kaszki, co pada za oknem.
I w ogóle jest fuj.

Ale będzie dobrze (: Już niedługo będzie dobrze i otworzę szampana (:

13 września 2013

Nagrody

Co jakiś czas zdarza mi się brać udział w jakimś rozdaniu, ale nigdy nic nie wygrywam. Dlatego też nagrody sprawiam sobie sama (; Szczególnie, jak mam dobre powody do samonagradzania. A że ostatnio takich powodów nie brakowało!


Za zamknięcie sprawy licencjatu z historii sztuki, ciągnącego się za mną od dwóch lat po zakończeniu studiów, sprawiłam sobie mój pierwszy lakier Essie i top Good to go. Top spisuje się bardzo dobrze, mam nadzieję, że nie zgęstnieje szybko. Długo wahałam się nad kolorem lakieru, ale w końcu zdecydowałam się na klasyczne bordo, jakiego brakowało w mojej lakierowej kolekcji. Dołączam do zachwytów nad Essie, ale pozostanę umiarkowaną fanką ze względu na cenę... Więc można mi w ciemno Essie kupować na różne okazje :D


Drugą okazją do samonagrodzenia było znalezienie pracy (!) w branży, w której chciałam ją znaleźć (!!!). Płaca pozostawia sporo do życzenia i na dłuższą metę jest to sposób raczej na dorobienie sobie, niż na stałą pracę, ale cóż... od czegoś trzeba zacząć. Jestem zadowolona, na moje obecne warunki ta praca jest prawie idealna (:
A przechodząc do nagród - Sleek. Dużo Sleeka. Rzeczy, które już od dawna miałam na chcęliście (róże i zestaw do konturowania) lub które dopiero co skradły mi serce (paletka). Uznałam, że spełnienie kosmetycznych mini-marzeń będzie miłą nagrodą za pomyślne przejście testów i rozmowy kwalifikacyjnej (:


Jaram się. Najchętniej nałożyłabym wszystko na raz na twarz! 
Do tej pory udało mi się wypróbować set do konturowania (moje pierwsze podejście do bronzera i nawet nie zrobiłam sobie krzywdy!), róż Chantilly z palety Lace i cienie z VR. Reszta czeka na swoją kolej. Ja też ^^

9 września 2013

Makijaże konkursowe

Ostatnio wzięłam udział w konkursie makijażowym, organizowanym przez Red Lipstick Monster. Tematem były postacie z bajek Disneya i chociaż moje propozycje nie umywają się do zwycięskiej pracy (powaliła mnie na kolana!), świetnie się bawiłam przy ich wykonywaniu i chcę się nimi pochwalić (:

1. Mulan w wersji gejsza

źródło
Czemu gejsza w Chinach? Już jak byłam mała, zastanawiałam się nad tym :D
Moja praca mi się nie podoba, można by było zrobić to wszystko lepiej, ale cóż, wciąż się uczę (:



2. Urszula za młodu

źródło
Urszula, jeszcze nie osiwiała i nie tak utyta. Jednak upodobanie do tandetnego makijażu miała już za młodu :D





Jak Wam się podoba? (:

7 września 2013

50 faktów o mnie

Tag 50 faktów krąży już od dłuższego czasu i odkąd on krąży, miałam w tyle głowy, żeby go zrealizować (: I on sobie tak powoli powstawał. A ponieważ teraz nie mam czasu ani odrobinki, nie wiem, w co ręce włożyć i w związku z tym nie mogę zrobić zdjęć i napisać porządnej recenzji - teraz będzie post na luzie (:

źródło
1. Jestem uczciwa, prawdomówna i naiwna. Nie potrafiłabym skłamać i przez to wydaje mi się, że wszyscy inni też nie kłamią i nie udają.

2. Jestem związkowym długodystansowcem. Nigdy nie interesował mnie pomysł faceta „na chwilę” czy seksu dla seksu. Z moim pierwszym chłopakiem byłam prawie 5 lat i to on zakończył związek. Rycerz jest moim drugim facetem i wygląda na to, że tym jedynym (:

3. Uwielbiam piękną bieliznę. Marzę o komplecie od Agent Provocateur i Chantal Thomass... I bór liściasty mi świadkiem, że kiedyś je sobie kupię!
4. Szczególną miłością darzę gorsety. Na razie lekko platoniczną, bo mam tylko dwie sztuki (jeden już poodkształcany overbust na plastikowych fiszbinach z restyle.pl i jeden porządny underbust na stali z papercats.pl), ale planuję powiększać kolekcję.

5. Przez różne decyzje, zawirowania i życiowe tragedie, studiuję już bardzo długo i prawdę mówiąc mam dość.

6. W liceum kompletnie nie wiedziałam, co chcę robić dalej. Poszłam na historię sztuki, bo mnie to interesowało – chodziłam na fakultet z wiedzy o kulturze, historię sztuki zdałam też na maturze. Po drugim roku doszłam jednak do wniosku, że nic, ale to kompletnie nic, co mogłabym robić po tym kierunku, mnie nie interesuje.

źródło
7. Dlatego zaczęłam drugi kierunek – filologię francuską. Skończyłam dwujęzyczne gimnazjum i liceum, zdałam dwujęzyczną maturę, a w czasie pierwszych lat studiów prowadziłam kółko francuskiego dla dzieci w podstawówce, więc uznałam, że to nie najgorsza opcja.

8. Licencjat z filologii zrobiłam wcześniej, niż z historii sztuki, z której będę się bronić już w poniedziałek, 9 września!

9. W podstawówce, kiedy moi rówieśnicy słuchali Britney i Eminema, ja ekscytowałam się HIMem. Uwielbienie do ciężkiej muzyki zostało, na szczęście gust muzyczny się wyrobił.

źródło
10. W gimnazjum uznawałam się za hipiskę, namiętnie oglądałam „Hair”, nosiłam dzwony, bluzki z frędzlami i chustki na głowie. Potem przyszła chwilowa fascynacja punkiem (zauroczenie starszym kolegą), w liceum natomiast byłam już mhroczna i zua.

11. Stoczyłam z rodzicami batalię o kupno glanów. Mama bała się, że w takich butach stanę się obiektem ataków skinhedów, tata twierdził, że są ciężkie i niekobiece. Jako piętnastolatka siadłam i wytoczyłam bardzo racjonalne argumenty, a rodzice wreszcie się zgodzili.

12. Mój tata, zwolennik mojej kobiecości, nie chciał się zgodzić, żebym przekłuła uszy :D Zrobiłam to dopiero, kiedy miałam 16 lat, w ramach prezentu urodzinowego. Niedługo potem sam kupił mi w prezencie srebrne kolczyki-agrafki (;

13. Teraz mam w sumie 6 kolczyków: dwa normalne w uszach, dwa dodatkowe i rooka w prawym uchu i jeden w języku. Wkręciłam się w piercing i już planuję następne przekłucia! :D

14. Chcę zrobić sobie tatuaż. Decyzja dojrzewa we mnie od roku, ale wciąż zmieniają mi się koncepcje na wzór. Coś, co podoba mi się teraz, prawdopodobnie uznam za szmirę za dwa miesiące. Czekam więc na motyw, który będzie mi podobał niezmiennie przez dłuższy czas i wtedy robię (:
15. Nie lubię półśrodków, półtonów, pasteli. Zdecydowanie wolę skrajności. Jeśli usta, to albo czerwona szminka, albo nude. Jeśli buty, to albo min. 7cm obcasa, albo całkiem płaskie. Jeśli włosy, to albo pixie hair, albo długie co najmniej do pasa. Jeśli mieszkanie, to albo stare, w kamienicy, albo nowoczesny, minimalistyczny loft.

16. Powyższa zasada nie dotyczy ludzi: nienawidzę fanatycznego obstawania przy swoim, kocham kompromisy.

17. Chyba już o tym wspominałam, ale powtórzę: panicznie boję się pająków i... wiertarki.

18. Uwielbiam szpinak, czarne oliwki i karpatkę. Nienawidzę wątróbki, duszonej cebuli i marcepanu. Poza tym jem wszystko i nie mam uprzedzeń w stylu „tego nie spróbuję, bo fuj” (:

19. W życiu miałam dwie papugi, nimfy Kleopatrę i Cezara, psa – flat coated retrivera o imieniu Uran i trzy szczury – Śrubkę, Tapczana i Malucha. Teraz dorobiłam się kociołka – Afery, małej szylkretowej znajdy, wzbudzającej zachwyt w kolejnych weterynarzach i emerytkach w autobusie (:
Kociołek jest wspólny: mój i Rycerza.


20. Uwielbiam długie włosy u faceta, pod warunkiem, że są gęste (czyt. facet jeszcze nie łysieje :D) i zadbane (czyt. myje je!).

21. Jestem trochę nerdem i dobrze mi z tym. Rycerzowi też z tym dobrze, bo oglądamy razem anime i gramy w różne pierdoły (: Jeśli ktoś gra w Guild Wars 2, to jestem itrilien.8239 i chętnie z kimś pobiegam (;

źródło
22. W gimnazjum i liceum uczyłam się tańca irlandzkiego; ależ wtedy miałam piękne, smukłe łydki! Marzyłam też wtedy o wstąpieniu do bractwa rycerskiego (: Na studiach spróbowałam tańca brzucha, ale jest jak dla mnie za mało dynamiczny. Od lipca ćwiczę jogę, a od października idę na solo latino mix i już się nie mogę doczekać (:

23. Nie mogę czytać w autobusie/samochodzie, bo natychmiast robi mi się niedobrze :/ Za to w pociągu/tramwaju nic mi nie przeszkadza.

24. Wciąż nie mam prawa jazdy! Przydałoby się zrobić...

25. Nie wyjdę z domu bez śniadania. Muszę zjeść kanapki lub owsiankę i wypić ciepłą herbatę, bo bez tego będę nie do życia.

26. Nie lubię kawy. Piję ją (słodzoną, z ogromną ilością mleka) tylko wtedy, gdy muszę, np. jestem senna, a mam sporo do zrobienia. Uważam, że to mimo wszystko zdrowsze od energy drinków.

27. Uwielbiam za to herbatę! Nie wyobrażam sobie bez niej dnia, a do śniadania muszę wypić kubek nawet gdy jest upał. Lubię różne mieszanki, aromaty i dodatki, ale jeśli chodzi o rodzaje, to kolejność uwielbienia jest następująca: czarna, mieszanki ziołowe, zielona, biała, owocowa, czerwona, mate, rooibos (: 

źródło
28. Moim ulubionym i chyba najczulszym zmysłem jest węch. Kocham zapachy! Nie mam tylko na myśli kosmetyków, perfum czy wosków YC, ale również zapachy „domowe” (kurzu, gotowania, sprzątania) roślinne i ludzkie (nie mam na myśli potu i wiatrów (; ). Do tej pory pamiętam, jak ładnie pachniały moje szczury, kiedy wtulało się nos w ich futerko (:

29. Mam więcej kolegów niż koleżanek. Przyjaciółkę tylko jedną.

30. Zdolności plastyczne odziedziczyłam dzięki zmasowanemu atakowi genów z dwóch stron: dziadek ze strony mojego taty jest architektem, a ze strony mamy – artystą. Oboje moi rodzice przejęli zdolności rysunkowe, a po nich dziedzictwo spadło na mnie i bardzo mnie to cieszy (:

31. Jestem jedynaczką, ale przez całe życie chciałam mieć starszego brata. Nadal chcę! :D

32. Nie potrafię utrzymać porządku – mój problem polega na tym, że gromadzę wokół siebie bardzo dużo rzeczy, których nie odkładam na miejsce i tak mi się piętrzą...

33. Doskonale panuję za to nad papierami. W nich mam porządek, aż miło. Każde ksero ma swoje miejsce, każdy list z banku swoją koszulkę. W ogóle potrafię się dobrze zorganizować (:

34. Ktoś powiedział mi kiedyś, że karma odmienia się co 7 lat: po 7 latach powodzenia przychodzi 7 lat nieszczęść. Głupia, jakoś w to uwierzyłam i ciągle coś pod to przypisuję. Teraz wychodzę na prostą i już zaczynam się bać, że za 7 lat wszystko znów spektakularnie pieprznie. Chyba każdy ma swoje dziwactwo...

35. Boję się burzy, ale uwielbiam ją obserwować (:
36. Zawsze chciałam mieć piegi na nosie i policzkach. Mam na prawym ramieniu, odcinają się prawie równą linią...

37. Nie lubię oglądać horrorów. Oglądałam dwa, „Innych” i „Szósty zmysł”, i choć bardzo mi się podobały, i uważam je za świetne filmy, na więcej nie mam ochoty. Cóż, niektórzy lubią się bać, a inni nie. Chodzenie po ścianach przez tydzień po obejrzeniu filmu nie jest atrakcją, którą chcę sobie fundować w życiu. Moje życie ma być przyjemne, o!

38. Niespecjalnie lubię kino Quentina Tarantino. Bardzo podobał mi się jedynie „Pulp Fiction”, ale to jest w ogóle odrębny kanon! Jednak filmy, z których ostatnio jest znany nie do końca do mnie nie trafiają... Co nie zmienia faktu, że bardzo szanuję jego dokonania dla kinematografii (:

39. Kocham buty! Kupować, nosić, dotykać, czyścić, pastować, postawić na półce, patrzeć na nie i zachwycać się kolorem, fakturą skóry, miękkością zamszu, zgrabnością modelu, wycięcia, obcasa...

40. Choć uwielbiam podkreślać swoją kobiecość strojem czy makijażem, nie bardzo lubię swoje babskie cechy charakteru. Emocjonalność, irracjonalność reakcji, nadwrażliwość – trochę utrudniają życie.

41. Utrudnia je też zdecydowanie mój skrajny perfekcjonizm, który staram się opanowywać i zwalczać, bo już dwa razy zaprowadził mnie do gabinetu psychologa. Bardzo źle znoszę krytykę i niemal panicznie boję się oceny moich kompetencji.

42. Bardzo łatwo ulegam stresowi :/ A kiedy się stresuję, zaczynam jeść.

43. Moim typem urody jest Zima, ale dziwna ze mnie Zima, bo taka nie do końca. Najlepiej czuję się w intensywnych chłodnych barwach, mam jasną cerę o żółtawym kolorycie, zielone oczy w dość ciemnej oprawie, a naturalny kolor moich włosów to ciemny, chłodny, mysi brąz. Mimo to uważam, że pasują mi rude włosy (: Mój typ dobrze opisuje TEN artykuł.

44. Nie umiem zajmować się dziećmi. Nie wiem, jak mam się przy nich zachowywać, jak z nimi rozmawiać, wkurza mnie mnóstwo ich zachowań i reakcji oraz to, że nie rozumieją wielu rzeczy.
45. Marzę o własnym i własnoręcznie urządzonym mieszkaniu. W tej chwili najszybciej osiągalną opcją jest wynajęcie mieszkanka z Rycerzem, więc jedynie gromadzę drobiazgi do wnętrza, które łatwo przewieźć.

46. W następnym tygodniu zaczynam pracę jako lektor szkoły językowej.

47. Mam słabość do babskich gazet. Czytam Twój Styl, Elle i Glamour. Bardzo się tego wstydziłam na początku przed Rycerzem :D

48. Jestem grammar nazi. Nienawidzę, kiedy Polacy popełniają błędy w swoim ojczystym języku, a już szczególnie osoby, które posługują się nim zawodowo czyli dziennikarze, prezenterzy czy spece od reklamy. Żyłka mi strzela po prostu.

49. Jeszcze dwa lata temu moje kosmetyki (i kolorówkę, i pielęgnację) można było policzyć na palcach dwóch rąk (;

50. Fakt, który nikogo nie zaskoczy - uwielbiam tagi (: