14 października 2013

Sałatka francusko-japońska czyli LAYERING cz. 2 - demakijaż

Pierwszym krokiem systemu pielęgnacji, szumnie nazwanego layeringiem, jest demakijaż olejami. Czy dowiemy się czegoś nowego? (:


Pielęgnacja cery - 1. demakijaż olejami 

Wiadomo, że demakijaż, a właściwie wstępne oczyszczanie twarzy, jest bardzo ważnym krokiem do pięknej cery. Nie ma znaczenia, czy danego dnia nakładałyśmy makijaż, czy nie - wieczorem należy usunąć nagromadzone na skórze zanieczyszczenia. Autorka książki nazywa powietrze w miastach "chemiczną bombą", która wpływa na degradację naskórka, powoduje odwodnienie oraz przyspiesza starzenie się skóry, a więc i powstawanie zmarszczek.


Dlatego właśnie dokładne oczyszczanie skóry twarzy jest bardzo istotne, a jego wstępnym etapem jest "demakijaż". Można do tego celu użyć mleczek, płynów micelarnych itp., ale autorka namawia do wykorzystaniu olejów, ponieważ ten produkt najczęściej wybierają dbające o siebie Japonki (:

Szczerze powiem, że nie byłam nigdy entuzjastycznie nastawiona do zmywania twarzy olejem. Sposoby z mieszanką olejów, wilgotną ściereczką i piętnastoma minutami od razu odrzuciłam. Na szczęście w tej książce opisany jest inny, mniej upierdliwy sposób.

Demakijaż olejem
Przed przystąpieniem do rzeczy należy, a jakże, umyć i osuszyć ręce. Wybrany olej nakładamy na twarz i szyję w umiarkowanej ilości - tak, żeby było go dość sporo, ale żeby z nas nie kapał (; Następnie wykonujemy delikatny masaż, wstępnie oczyszczając i nawilżając skórę. Jest to naprawdę relaksująca czynność ^^ Z mocno umalowanych oczu można następnie zebrać nadmiar kosmetyków wacikiem (ja często przemywam je dodatkowo płynem dwufazowym).

Schemat robienia dobrze twarzy (:
Następnie należy spłukać olej z twarzy wodą przed przystąpieniem do oczyszczania właściwego (:

 
Jaki olej wybrać?
Do demakijażu nadają się różne oleje, a każdy ma swoje zalety. Do tego etapu warto wybrać olej naturalny, bez chemicznych domieszek i ulepszaczy, ale tani. Autorka książki poleca:

a) oliwę z oliwek - tani (jak na kieszeń Francuza, u nas potrafi swoje kosztować... :D), ale skuteczny olej o właściwościach zmiękczających i uelastyczniających skórę, bogaty w witaminy A, D, E i K.

b) olej z pestek moreli - zmiękczający i odżywczy, zawiera witaminy A i E i jest dobry do wrażliwej cery.

c) olej ze słodkich migdałów - uwielbiam stosować go na włosy i prawdę mówiąc, nie stosowałam go do demakijażu, bo mi było trochę szkoda ^^" Jest dość tłusty, ma działanie łagodzące i świetnie nadaje się do skóry wrażliwej, podrażnionej, suchej i bardzo suchej.

d) olej kameliowy - skarb Japonek. Prawdę mówiąc, nie słyszałam o nim, dopóki nie przeczytałam tej książki. Długotrwale nawilża cerę i pomaga walczyć z przedwczesnym starzeniem się skóry, odżywiając ją i chroniąc. W Polsce jest jednak praktycznie niedostępny albo bardzo drogi i ze względu na ja raczej nie polecam marnowania go na demakijaż...

e) olej arganowy - kto nie słyszał jeszcze o dobroczynnym działaniu arganu... Bardzo odżywczy, zapobiegający przesuszeniu skóry, skuteczny także jako wspomaganie walki z łuszczycą, rumieniem i trądzikiem.

f) olej z awokado - ma działanie przeciwzmarszczkowe, nawilżające i ochronne. Wspomaga regenerację komórek skóry dzięki dużej zawartości witamin A, B, C, D, E, K i biotyny.

g) olej jojoba - nawilża, odżywia i działa przeciwzmarszczkowo, a także przyspiesza gojenie się ewentualnych ranek. 

h) olej z dzikiej róży - jeden z najlepszych olejów przeciwstarzeniowych, jest silnym antyoksydantem, a jednocześnie ma właściwości łagodzące i świetnie nadaje się do cer suchych i wrażliwych.

Jeśli chodzi o mnie, do layeringowego demakijażu używam tych olejów, których mi nie szkoda: oleju makadamia (bo niespecjalnie sprawdził się na moich włosach) i kokosowego (bo mam go dużo i jest tani). Dobrze usuwają zanieczyszczenia z twarzy i rozpuszczają kosmetyki, choć makijaż oczu stanowi czasem wyzwanie... Rozmazuje się po policzkach i skroniach, a czasem nie schodzi w całości i muszę się wspomóc innym produktem do demakijażu - płynem dwufazowym albo micelarnym. Osobom noszącym soczewki kontaktowe gorąco polecam wyjąć je przed przystąpieniem do demakijażu olejem. Naprawdę, prosto z serca. Nie chcecie przeżywać rozmazanego tuszu z tłuszczem pod soczewką (;

Czemu oleje? Bo, oczyszczając, jednocześnie wstępnie nawilżają i pielęgnują cerę. Po zmyciu oleju i umyciu twarzy mydłem alepp, moja skóra jest dużo przyjemniejsza w dotyku i wygląda na czystszą i bardziej rozświetloną niż po samym mydle. 

Co myślicie o takim demakijażu? Chce Wam się bawić w takie atrakcje, czy pozostajecie przy drogeryjnych produktach? (:

1 komentarz:

  1. ja od dawna wstępny demakijaż przeprowadzam za pomocą olejku hydrofilnego lub kremu myjącego :)

    OdpowiedzUsuń

Spam zjedzą ryby.